PDA

Wyświetl w pełnej wersji : Guzek na grzbiecie


Behemot
19-05-2007, 22:38
Psu mojej znajomej niedawno, dosłownie z dnia na dzień wyskoczył guzek na grzbiecie - wielkości śliwki, dość miękki, niebolesny. Ona boi się iść z tym do weta, bo boi się tej najgorszej diagnozy :? Miesiąc temu pies był na coś szczepiony (przebywał wtedy w psim hoteliku). Czy to możliwe, że dopiero po miesiącu zrobił mu się krwiak albo ropień? :roll:
I jak przekonać tę osobę, by w końcu poszla do weta? :roll: Oczywiście może to być coś zupełnie niegroźnego, ale lepiej na zimne dmuchać, prawda?

Czy zetknęliście się z czymś podobnym?

coztego
19-05-2007, 23:15
I jak przekonać tę osobę, by w końcu poszla do weta? :roll: Oczywiście może to być coś zupełnie niegroźnego, ale lepiej na zimne dmuchać, prawda?
Prawda 8) Może przekonaj ją tak, że jeśli to jest coś groźnego to usunięcie guza wielkości śliwki to stosunkowo łatwa i szybka operacja. A jeśli guz urośnie do usunięcie go może okazać się niemożliwe, ze o ewentualnych przerzutach nie wspomnę :roll:

Skoro guzek wyskoczył z dnia na dzień, to może po prostu pies się uderzył... Niech poczeka kilka dni, może samo zniknie. A jeśli nie, to do weta!

Behemot
19-05-2007, 23:20
Skoro guzek wyskoczył z dnia na dzień, to może po prostu pies się uderzył... Niech poczeka kilka dni, może samo zniknie. A jeśli nie, to do weta!

On wyskoczył z tydzień temu, nic się nie zmienia, Zastanawiające jest to, że wcześnie pies był parę dni w psim hotelu. Może tam coś sę stało?
Codziennie ją przekonuję do weta, mówię to samo, co Ty, a ona codziennie obiecuje i,,, nie idzie. Sama mam go tam zabrać? :roll:

planka
20-05-2007, 14:45
Guzy po wstrzyknięciach, albo od uderzenia powinny się zmieniać, tzn. niwelować po upływie tego czasu o którym mówiłaś (tydzień). Jeżeli przez tydzień nic się nie zmienia to trzeba koniecznie skontaktować się z vetem.
Jeśli guz wyskoczył nagle to może być tłuszczak (nawet wskazywałoby na to miejsce) i wtedy jest spokojna głowa, ale może też być to coś innego (niestety). Mój jamnik chorował bardzo długo i bardzo ciężko, objawem tej choroby były guzy, które wyskakiwały bardzo szybko i bardzo powoli się niwelowały. Mogę się podzielić swoimi doświadczeniami, ale wydaje mi się, że konieczna jest kontrola DOŚWIADCZONEGO I MĄDREGO veta.

BEATASABRA
20-05-2007, 17:17
Guzy po wstrzyknięciach, albo od uderzenia powinny się zmieniać, tzn. niwelować po upływie tego czasu o którym mówiłaś (tydzień). Jeżeli przez tydzień nic się nie zmienia to trzeba koniecznie skontaktować się z vetem.
Jeśli guz wyskoczył nagle to może być tłuszczak (nawet wskazywałoby na to miejsce) i wtedy jest spokojna głowa, ale może też być to coś innego (niestety). Mój jamnik chorował bardzo długo i bardzo ciężko, objawem tej choroby były guzy, które wyskakiwały bardzo szybko i bardzo powoli się niwelowały. Mogę się podzielić swoimi doświadczeniami, ale wydaje mi się, że konieczna jest kontrola DOŚWIADCZONEGO I MĄDREGO veta.

Trzeba skonsultować
Może to być jakaś bzdura ale też może się okazać ze jednak cos poważniejszego.

bez weta ani rusz

sirion
21-05-2007, 11:55
Koniecznie do veta ! Mojej suce wyskoczyło coś takiego na udzie, jak mała śliwka. Troche twarde, troche miękkie. Przy okazji sterylki (coby była jedna narkoza) jej to wycieli i okazało sie mastocytoma - rodzaj nowotworu, szczęśliwie typu I, raczej nie dający przerzutów.

Behemot
21-05-2007, 14:44
Gdyby Soni coś takiego wyskoczyło, poleciałabym do weta w 2 sekundy....
Nie rozumiem, jak można zaniedbywać takie rzeczy i czekać aż guz się powiększy? :roll: Ta osoba nie jest moją bliską znajomą, spotykamy się czasem na spacerach z naszymi psami, o ale będę nadal ją urabiać.... 8)

Kiłi
21-05-2007, 15:20
Spotowi kiedyś wyskoczyła taka gulwa na karku, poszłyśmy z siostrą do weta i okazało się, że to od szczepienia, które miał 3 tyg wcześniej. Zgrubienie utrzymywało się jakieś 1-2 tyg potem zaczęło schodzić.

olcha
21-05-2007, 15:32
Możesz jej powiedzieć, że jeśli guz urośnie to ciężko jest zszyć ranę po usunięciu guza bo skóry brakuje (to taka wersja brutalna dla ucha :twisted: ). Można też sprawdzić czy guz nie jest gorący (może być ropień) a jak ropień to może ropa robić przetoki i wyjść nawet w poduszce łapki! (to wersja mega brutalna :twisted: ) Może jak ją nastraszysz to poleci?

planka
23-05-2007, 00:53
Olcha, Ty nie zła jesteś. Braci Grimm Ci w dzieciństwie czytali? Ale metoda dla głąbów idealna :)

olcha
23-05-2007, 09:02
Czytali :oops: :devil:

Behemot
23-05-2007, 13:47
Od paru dni nie widuję tej kobiety :roll: Mam nadzieję, że po prostu rozmijamy się na spacerach :roll:

Eria
25-05-2007, 16:23
Możesz jej powiedzieć, że jeśli guz urośnie to ciężko jest zszyć ranę po usunięciu guza bo skóry brakuje (to taka wersja brutalna dla ucha :twisted: ). Można też sprawdzić czy guz nie jest gorący (może być ropień) a jak ropień to może ropa robić przetoki i wyjść nawet w poduszce łapki! (to wersja mega brutalna :twisted: ) Może jak ją nastraszysz to poleci?

ło matko jedyna !!!! toż to kobita na zawał zejdzie jak takie coś usłyszy 8)

olcha
25-05-2007, 21:19
Możesz jej powiedzieć, że jeśli guz urośnie to ciężko jest zszyć ranę po usunięciu guza bo skóry brakuje (to taka wersja brutalna dla ucha :twisted: ). Można też sprawdzić czy guz nie jest gorący (może być ropień) a jak ropień to może ropa robić przetoki i wyjść nawet w poduszce łapki! (to wersja mega brutalna :twisted: ) Może jak ją nastraszysz to poleci?

ło matko jedyna !!!! toż to kobita na zawał zejdzie jak takie coś usłyszy 8)

:twisted: To wtedy Behemotka szybko za psa i do weta ;)

Vectra
26-05-2007, 17:01
Psu mojej znajomej niedawno, dosłownie z dnia na dzień wyskoczył guzek na grzbiecie - wielkości śliwki, dość miękki, niebolesny. Ona boi się iść z tym do weta, bo boi się tej najgorszej diagnozy :? Miesiąc temu pies był na coś szczepiony (przebywał wtedy w psim hoteliku). Czy to możliwe, że dopiero po miesiącu zrobił mu się krwiak albo ropień? :roll:
I jak przekonać tę osobę, by w końcu poszla do weta? :roll: Oczywiście może to być coś zupełnie niegroźnego, ale lepiej na zimne dmuchać, prawda?

Czy zetknęliście się z czymś podobnym?


tak , moja droga , moja suka ma identyczne coś na karku 8) 8) 8)
w pierwszej chwili to nawet myślałam że piszesz o Lali ;)

Idziemy na wycięcie tego ,a co to jest i od czego będzie wiadomo po histopatologicznym badaniu całego wycinka .
Więc może badania Lalowe znajomą przekonają że z takimi rzeczami biegnie się do weta ,a nawet jeśli diagnoza miała być najstraszniejsza.
Bo czym szybciej guz niediagnozowany tym szybciej można zadziałać i zapanować nad tym .........

Samturia
26-05-2007, 21:57
psu mojej koleżanki też wyskoczyl guzelk, poszła do weta i okazało się, że to po ukąszeniu kleszcza

Behemot
26-05-2007, 22:22
psu mojej koleżanki też wyskoczyl guzelk, poszła do weta i okazało się, że to po ukąszeniu kleszcza

Ale aż tak wielki? :shock: Te, o których piszemy, są wielkości śliwki...

Vectra
26-05-2007, 22:24
moja Lalka ma guza wielkości jajka kurzego ...

Samturia
27-05-2007, 12:40
niewiele mniejszy od śliwki.... nie wiem dlaczego.. teraz jeździ prawie codziennie do weterynaża na zastrzyki...

olcha
27-05-2007, 18:15
Jeśli pies był leczony na babeszię to czasem po imizolu wyskakuja takie "kwiatki" :roll:

Vectra
27-05-2007, 18:21
Jeśli pies był leczony na babeszię to czasem po imizolu wyskakuja takie "kwiatki" :roll:
u nas zostało to wykluczone 8)

koniec gdybania co do dolegliwości Lalki ....
będą wyniki badań będzie wiadomo 8)

olcha
27-05-2007, 18:49
Jeśli pies był leczony na babeszię to czasem po imizolu wyskakuja takie "kwiatki" :roll:
u nas zostało to wykluczone 8)

koniec gdybania co do dolegliwości Lalki ....
będą wyniki badań będzie wiadomo 8)

Ja nie do Lalki ja tak ogólnie i tak po troszę do Samturii :lol:

coztego
27-05-2007, 21:51
Vectra, kiedy będziecie wycinać?

Vectra
27-05-2007, 21:53
w najbliższy czwartek o 11:30 mamy umówiony zabieg